Aby korzystać z pełnej zawartości FORUM należy się zarejestrować, można to zrobić TUTAJ.
To okienko jest widoczne tylko dla niezarejestrowanych lub niezalogowanych użytkowników!
Klub Miłośników Tanganiki Strona Główna

KRS 0000333953
REGON 142208970
NIP 525-248-20-01

FB

Klub Miłośników Tanganiki
Forum dla pasjonatów ryb z jeziora Tanganika

RegulaminRegulaminFAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  GaleriaGaleria  DownloadDownload
 Ogłoszenie 

"Chcesz mieć udział w rozwoju i kształcie KMT, otrzymywać rabaty u partnerów Klubu?....." Zapraszamy do grona klubowiczów.
Wystarczy wypełnić deklarację członkowską ! Szczegóły znajdziesz w tym linku.
Zapraszamy wszystkich chętnych.

Poprzedni temat «» Następny temat
Ponczek i jego pierwsza tanga [300l]
Autor Wiadomość
Ponczek 


Pomógł: 1 raz
Wiek: 35
Dołączył: 24 Wrz 2014
Posty: 58
Skąd: Nowy Dwór Mazowiecki
Wysłany: 15 Września 2015, 21:55   Ponczek i jego pierwsza tanga [300l]

Minął prawie rok od momentu jak myśl o Tanganice pierwszy raz pojawiła się w mojej głowie. Godziny czytania, oczekiwania, ciułania kasy i zbierania się w sobie. I akwarium wreszcie wystartowało.

Swoją przygodę z KMT rozpocząłem w dziale dla początkujących, gdzie uzyskałem szereg przydatnych rad http://klub-tanganika.pl/...opic.php?t=7435

Pora teraz założyć temat tu, bowiem akwa już stoi i sobie dzielnie dojrzewa :)

Ale od początku...

... A na początku były roślinki, co wyglądało mniej więcej tak



Bywało różnie, raz zarosło, raz coś pochorowało, bywały przycinki co tydzień jak i co dwa miesiące. Różnie, przeróżnie. Eksperymentowałem z nawozami, kolejnymi gatunkami roślin oraz próbowałem wprowadzać element ożywienia w postaci ryb. Z różnym skutkiem. Generalnie 4 lata wystarczą, by nabrać ochoty na spróbowanie czegoś nowego, z rybami zamiast roślin w roli głównej.

Dlatego wykorzystując posiadany sprzęt, częściowo odrzucony oraz uzupełniony, wystartowałem nowy zbiornik.

Akwarium: standardowe 300l 120x50x50
Filtracja: Eheim 2228 z grysem koralowym + Aquael Circulator 1500
Podłoże: piasek do tynków (szary, bardzo drobny) 25kg, warstwa 3-4cm
Skały: serpentynit ok 30kg
Oświetlenie: póki co 2x54W w belce Juwel (będą przysłonięte), ostatecznie uszkodzoną analogiczną belkę chcę przerobić pod ledy RGB COB wg pomysłu Kolegi deccorativo.
Flora: dwa anubiasy nana, pozostałe z rośliniaka, jak się przyjmą - ok, jak nie - trudno.

Start zbiornika przeprowadziłem również wg przepisu Kolegi deccorativo z wykorzystaniem wody amoniakalnej. Wszystko miałem gotowe 10 września, poustawiałem dekoracje, wsypałem piasek, zalałem wodą, podłączyłem pompę aquaela, podłączyłem kubeł... Ale okazało się, że stara uszczelka po wyschnięciu przepuszcza. I niestety musiałem zamówić nową, a ostateczny start przesunął się te kilka dni (chemię i bakterie chciałem wlać w momencie uruchomienia kubła). Akwarium chodziło 3 dni na samym aquaelu i kranówce, potem poszedł uzdatniacz, woda amoniakalna, bakterie. I od tamtej pory robię codziennie pomiary. Test NH4, zgodnie z przewidywaniami, pokazał 0,0. Ale fakt podnoszenia się poziomu NO2 pokazuje, że cykl ruszył. Zresztą wszystko pokazuje poniższa tabela, którą skrupulatnie będę uzupełniał aż do momentu jak NO2 osiągnie poziom niewykrywalny.



Pierwsza kolumna to parametry mojej kranówki. Jak widać pH wzrosło, za to KH i GH spadło, co mnie trochę niepokoi. Poczekam jednak z wszelkimi dodatkami do wody do momentu spadku no2 do poziomu niewykrywalnego.

Inna rzecz, że wczoraj zauważyłem delikatny osad na niektórych połaciach piasku, pewnie wkrada się już jakiś glon. Światło mam w akwarium wyłączone, pytanie, czy je włączać czy nie podczas dojrzewania?

Teraz najważniejsze - fauna.

Pierwotny pomysł był taki: w toń któreś z cyprichromis leptosoma i na dno ze dwa gatunki. Myślałem nad calvusami, szczególnie podoba mi się White Chaitika, które teraz z powodzeniem rozmnaża Kolega fredd. Ale że to gatunek szczególnie drapieżny, obawiam się o narybek innych gatunków, a przyznam, że bardzo mi na nim zależy (właściwie nic poza żyworódkami z sukcesem nie rozmnożyłem). Bardzo podobają mi się caudopunctatusy, do tego na dno jakiś muszlowiec zamiast calvusów. Ale... ostatnia oferta Tan-Malu mi namieszała w głowie. Mają bowiem w ofercie xenotilapie ornatipinnis pearl w rewelacyjnej cenie. A że od samego początku mam słabość do piaskówek... Rozumiecie mój dylemat :)

I teraz w przypadku wyboru ksenek nie będą mi potrzebne muszle, a i część skał powinna wylecieć. Zobaczę, mam jeszcze ze 2-3 tygodnie na podjęcie decyzji.

Póki co akwarium wygląda tak:




Więcej zdjęć z kolejnych etapów przygotowań wrzucę później, zwłaszcza jak będę przysłaniał świetlówki lub zacznę modyfikacje oświetlenia w kierunku ledów.

Trzymajcie kciuki za pomyślny start i początki :)
 
     
Poziom: 6 HP   0%   0/104
   MP   100%   49/49
   EXP   50%   7/14
Krawiec 



Pomógł: 178 razy
Dołączył: 24 Lut 2011
Posty: 4394
Skąd: Pomorskie
Wysłany: 16 Września 2015, 06:20   

Zgodnie z prośbą "trzymam kciuki" :mrgreen:

A temacie samego akwarium - wystrój, jak sam zauważyłeś, zdecydowanie nie "pod Xeny", które wybrałeś. Z ostateczną oceną poczekam do momentu, aż się na coś ostatecznie zdecydujesz.
_________________
"Mądrzy ciągle się uczą, głup­cy wszys­tko umieją."
Apolinary Despinoix

Pozdrawiam Piotr
 
     
Poziom: 49 HP   15%   1351/9013
   MP   100%   4303/4303
   EXP   33%   87/256
Leju 



Pomógł: 30 razy
Wiek: 28
Dołączył: 16 Sty 2009
Posty: 3675
Skąd: Zator
Wysłany: 16 Września 2015, 08:48   

Witam,
jak Piotr napisał, wystrój zupełnie nie pod xenotilapie które potrzebują więcej wolnej przestrzeni. Mowa o piaskówkach bytujących typowo na piasku. Mam wątpliwości czy Twoje akwarium jest odpowiednie dla tych ryb. Miałem je w zbiorniku 130x60 i niestety, dominacja samca była ogromna. Te ryby są agresywne. Z xen, mogę polecić do Twojego zbiornika np. dwie pary X.spilopterus - te lubią skałki i są o wiele mniej agresywne od X.ornatipinnis.
_________________
Kuba
 
     
Poziom: 46 HP   10%   747/7478
   MP   100%   3570/3570
   EXP   31%   71/224
Ponczek 


Pomógł: 1 raz
Wiek: 35
Dołączył: 24 Wrz 2014
Posty: 58
Skąd: Nowy Dwór Mazowiecki
Wysłany: 16 Września 2015, 08:53   

Jestem świadom tego, że dla ornatipinnis jest za mało plaży. Dlatego w razie czego część kamulców wyfrunie a dojdzie nieco więcej piasku (po wyjęciu kamieni i rozgarnięciu piasku na równo w ich miejscu będzie za cienka warstwa). Wiem też o tym, że akwarium może się dla nich okazać nieco za małe. Spiloptery brałem pod uwagę, problem tylko z ich dostępnością w sensownej cenie. Czy w przypadku wyboru tych ksen, będzie miał rację bytu jeszcze jakiś gatunek mieszkający przy dnie/w muszlach? czy raczej same kseny i ewentualnie coś w toń?
 
     
Poziom: 6 HP   0%   0/104
   MP   100%   49/49
   EXP   50%   7/14
Leju 



Pomógł: 30 razy
Wiek: 28
Dołączył: 16 Sty 2009
Posty: 3675
Skąd: Zator
Wysłany: 16 Września 2015, 09:01   

Odradzam X.ornatipinnis z własnych doświadczeń, zrobisz jak uważasz.
X.spilopterus ma obecnie Joanna(Szarooka) na sprzedaż, odezwij się do niej :)
Jeśli spiloptery - to spokojnie w toń możesz wpuścić Paracyprichromisy.
_________________
Kuba
 
     
Poziom: 46 HP   10%   747/7478
   MP   100%   3570/3570
   EXP   31%   71/224
Ponczek 


Pomógł: 1 raz
Wiek: 35
Dołączył: 24 Wrz 2014
Posty: 58
Skąd: Nowy Dwór Mazowiecki
Wysłany: 22 Września 2015, 21:19   

Minął kolejny tydzień. Pomierzone parametry pokazuje poniższa tabela



Wczoraj nie dałem rady pomierzyć parametrów, ale spodziewałem się, że NO2 zacznie spadać, bo przedwczoraj woda po kropelkach miała jaśniejszy odcień różu (wszędzie wpisywałem 0,6, choć kolor zupełnie odbiegał od skali, był bardziej "żywy"). W dniu dzisiejszym NO2 wyszło praktycznie niewykrywalne (sprawdzałem dwa razy). pH stabilne 7,8. Martwi mnie tylko duży spadek KH i GH. Sądziłem, że grys koralowy podniesie te parametry lub przynajmniej utrzyma na poziomie "kranówkowym", ale niestety poleciały w dół. Czy przychodzi Wam do głowy przyczyna takiego stany rzeczy? Czy to wina uzdatniacza czy czegokolwiek innego? Może wina zastosowania wody amoniakalnej do startu? W akwarium pojawił się w niektórych miejscach na dnie drobny ciemny osad, który widać na poniższym zdjęciu (widać na nim także brązowawe zabarwienie na piasku, widoczne w kilku miejscach w akwarium). Może to są wytrącone związki odpowiedzialne za KH?



Czy przyczyna spadku KH i GH może tkwić w piasku? Zastosowałem taki, drobny jak kwarcowy, ale nie tak biały. W składzie gość go polecał i mówił, że wielu akwarystów się w niego zaopatruje (sprzedają także mnóstwo skał).



Pytanie następne: czy w celu poprawy parametrów wystarczą regularne podmiany ok 50 litrów wody co tydzień na taką o parametrach z pierwszej kolumny czy też niezbędne będzie lanie chemii? Z tego co na forum wyczytałem, pH jest akceptowalne, GH także, ale KH powinno mieścić się w granicach 12-16.

Na akwarystycznym24 znalazłem takie coś:
https://www.akwarystyczny...d10af95d236dbb3

A może lepiej dozować sole przeznaczone dla pielęgnic afrykańskich?
https://www.akwarystyczny...d10af95d236dbb3

Na forum znalazłem różne opinie i sposoby, także przy zastosowaniu sody oczyszczonej. Pytanie podstawowe - czy takie zabiegi przy mojej wodzie są wymagane?

Muszle i pokarmy w drodze. Chętnie posadziłbym jeszcze valisnerię, bo z tych "tanganickich" roślin chyba najbardziej przypada mi do gustu. Czy się przyjmie to inna sprawa, trzeba spróbować.

Co do obsady, to myślę o towarzystwie dla cyprichromisów i caudo. Chyba że zamiast caudo wpuszczę jakiś dodatkowy gatunek muszlowców. Czy w takim akwarium jest sens dać na dno do towarzystwa caudo np. lamprologus ocellatus gold lub meleagris? Nie będą to zbyt małe gatunki? Cały czas też chodzi mi po głowie altolamprologus calvus lub compressiceps... Chyba że wybrać mniejszą odmianę "shell", może będzie większa szansa wychować młodzież w ogólnym. Generalnie wszystko zależy od tego, co uda mi się dostać w rozsądnej cenie.

Proszę o komentarze, głównie w sprawie wody i jej parametrów.
Ostatnio zmieniony przez Ponczek 22 Września 2015, 21:20, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Poziom: 6 HP   0%   0/104
   MP   100%   49/49
   EXP   50%   7/14
Slawko 


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 04 Wrz 2013
Posty: 77
Skąd: Warszawa
Wysłany: 23 Września 2015, 11:33   witaj

Zbiornik fajnie sie prezentuje.
Odnośnie obsady.
Jeżeli rezygnujesz z xen. to polecam do cyprychromisów 2 lub nawet 3 gatunki muszlowców. Testowałem taka obsadę w zbiorniku o powierzchni dna 140cm/45cm.

Moje typy :
Caudo musi być na 100% :)
occelatus 1/2
aloto shell (docelowo para).

Zamiast occelatusów mógłbym zaproponować małą kolonię similisow aby powstrzymać rozrost kolonii u mnie ryby mają ograniczony rewir skałami. Liczba ryb jest stale regulowana tj odławiam młode ryby. Dzięki temu kolonie zajmuje obszar około 10x10cm

Jeżeli do zbiornika miały by trafić 3 gatunki muszlowców aranżacja do zmiany. Odsuń sie ze skałami od szyby (lewa strona) i będzie miejsce na muszle.


Pozdrawiam.
_________________
_______________________
570l - Malawi - mbuna
375l -Cyprichromis leptosoma Mpulungu, Xenotilapia papilio Tembwe.
125l-Altolamprologus Compressiceps Shell,
 
     
Poziom: 7 HP   0%   0/130
   MP   100%   62/62
   EXP   75%   12/16
Ponczek 


Pomógł: 1 raz
Wiek: 35
Dołączył: 24 Wrz 2014
Posty: 58
Skąd: Nowy Dwór Mazowiecki
Wysłany: 20 Października 2015, 20:29   

Wreszcie w domu jest prawdziwa tanga: na dnie wylądowały 24 sztuki muszli neutheuma (ale trzeba drugie tyle dołożyć), na środku przy tylnej szybie rośnie nurzaniec, który zaczyna już puszczać boczne pędy i młode roślinki. W piasek poszły świderki, które ochoczo rysują na piasku skomplikowane wzory niczym znaki w zbożu. Aż w końcu, od niedzieli, dzięki koledze Grehu, w wodzie pływają cztery neolamprologus caudopunctatus cameron bay. Jeden duży samczyk i trzy mniejsze, jeszcze nie wiadomo co. Pierwsze popołudnie i wieczór to tkwienie przy dnie w barwach bojowo stresowych. Noc przeżyły wszystkie, zapaliłem im światło dnia następnego po 17 po powrocie z pracy. Jakież było moje zdziwienie, jak razem zaczęły pływać w jednym miejscu, za skałkami po prawej stronie. Dziś jest jeszcze lepiej - samiec obrał sobie rewir przed tymi skałami, dwie mniejsze siedzą nadal z tyłu (ustawione pod prąd wody), a jedna samiczka wyraźnie kręci się wokół samca, czasem próbując wabić w jaskinie między skałkami. Za to w tej chwili największy samiec stroszy się do swojej samiczki, ale jedna z pozostałych caudo wtóruje i próbuje go odgonić, być może to drugi samiec. Będziemy obserwować. Rybki czują się dobrze, dziś dostały kolację w postaci mrożonej szklarki i bardzo chętnie pobierały pokarm.

Świetlówki 2x54W przysłoniłem tak, że tylna świetlówka została owinięta cała, zaś przedniej zostawiłem ok 30cm (czyli niecałe 20W w przeliczeniu na długość). Daje to fajny półmrok w boczych częściach i mocniej oświetlony środek. Z czasem wskoczą ledy, ale póki co zamówiłem lekko różowawą świetlówkę z palety Juwela i włożę ją na przód. Samą belkę także przesunę do przodu, bo mam dwa komplety klap do pokrywy.

Teraz takie małe wątpliwości
1. Martwiłem się o parametry wody, ale skontaktowałem się z kolegą deccorativo i uspokoił mnie. Odradził preparowanie czy zatwardzanie. Woda przy cotygodniowych podmianach wodą z kranu o sporo wyższym KH powinna nieco podnieść ogólne KH w akwarium. Zobaczymy, będę podmieniał i robił testy. Z tej strony bardzo Henrykowi dziękuję za szybkie rzeczowe odpowiedzi i chęć pomocy. I ubolewam, że z jakichś powodów przestał udzielać się na KMT. Wracając do wody, świetlówki wystarczająco ją ogrzewają i mam stabilne 25 stopni. NO3 po starcie i obsadzeniu roślinami spadło do 5 mg/l. Zobaczymy, jak będzie wyglądać po tygodniu z rybami, ale wierzę, że nurzaniec zrobi swoje i będzie pochłaniał nadmiar azotanów.

2. Obsada. Do caudo chcę dołożyć małego muszlowca. Bardzo podoba mi się Lamprologus Ocellatus Gold i pewnie on wleci. Nie wiem tylko czy jeden haremik 1+2 czy dam 2+4. Zastanawiam się jeszcze nad Lamprologus meleagris. Dna dla nich wystarczy, muszelek dojdzie. Patrząc jednak na akwarium i widząc, że póki co caudo zasiedliło niższe skałki po prawej, całe kamienisko po lewej jest niezasiedlone. Aż się prosi, by coś tam wpuścić. Czekam na ewentualne propozycje. Co do toni, to wleci stadko cyprichromis leptosoma.

3. Muszelki. Wrzuciłem muszle neotheuma zakupione w tan-mal. Niestety, patrząc na swoje caudo nie wyobrażam sobie, w jaki sposób samica ma się tam zmieścić i złożyć ikrę. Być może u mnie wybiorą skalne zakamarki, bo tych sporo. Mimo wszystko mam pytanie: czy włożyć do akwarium kilka większych muszli?

To na tyle. Fotki zrobiłem, film nagrałem, ale jestem przerażony jakością mojego aparatu i chyba pożyczę jakąś lustrzankę. Jak coś nagram wrzucę.

Grzesiek jeszcze raz dzięki za spotkanie i caudo. Patrzę na nie i widzę, że się ochoczo stroszą i ganiają. To chyba znak, że nie jest im u mnie źle :)
 
     
Poziom: 6 HP   0%   0/104
   MP   100%   49/49
   EXP   50%   7/14
Bernard 



Pomógł: 147 razy
Dołączył: 01 Kwi 2008
Posty: 5044
Skąd: Warszawa
Wysłany: 20 Października 2015, 22:14   

Ponczek napisał/a
Wracając do wody, świetlówki wystarczająco ją ogrzewają i mam stabilne 25 stopni.

Zwróć uwagę na dobowe wahania temperatury. O ile nie przekraczają 1,5-2 stopni to jest ok, a nawet bardzo dobrze. Zakładam jednak, że w pomieszczeniu, w którym stoi akwarium jest b. ciepło, bo w przeciwnym razie świetlówki nie "dociągnęłyby" temperatury do 25 stopni, więc pewnie różnica pomiędzy temperaturą przed włączeniem światła i temperaturą zaraz po jego zgaszeniu nie przekracza 1 stopnia.

Ponczek napisał/a
Bardzo podoba mi się Lamprologus Ocellatus Gold i pewnie on wleci. Nie wiem tylko czy jeden haremik 1+2 czy dam 2+4. Zastanawiam się jeszcze nad Lamprologus meleagris.

To jest dobry wybór. Czy uda się utrzymać spokój przy dwóch samcach, tego się nie dowiesz jeśli nie spróbujesz. Te ryby bywają bardzo agresywne wewnątrzgatunkowo, więc może być trochę zamieszania. Jeśli jednak samcom uda się obrać rewiry na dwóch krańcach akwarium powinno być nieźle. Pamiętaj jednak, że także samiczki tego gatunku są agresywne wobec siebie.

Ponczek napisał/a
Zastanawiam się jeszcze nad Lamprologus meleagris.

To ryby blisko "spokrewnione" z ocellatusami. Mają podobny temperament. Ja bym ich dodawał, chyba że zamiast ocellatusów.

Ponczek napisał/a
na dnie wylądowały 24 sztuki muszli neutheuma (ale trzeba drugie tyle dołożyć),

Moim zdaniem, biorąc pod uwagę gatunki muszlowców, które wybrałeś, dodawanie kolejnych muszli jest całkowicie zbędne. Tyle co masz w zupełności wystarczy.

Możesz pomyśleć o parce L. ornatipinnis. Bardzo ładne i ciekawe ryby.
Alternatywnie parka L. brevis, czy parka innego muszlowca żyjącego w parach.

Ze względu na stosunkowo małą powierzchnię samego piasku odradzałbym muszlowce żyjące w koloniach, a więc similisy i multifasciatusy.
_________________
Bernard
 
     
Poziom: 51 HP   12%   1219/10164
   MP   100%   4853/4853
   EXP   76%   214/280
Ponczek 


Pomógł: 1 raz
Wiek: 35
Dołączył: 24 Wrz 2014
Posty: 58
Skąd: Nowy Dwór Mazowiecki
Wysłany: 21 Października 2015, 21:00   

Kilka fotek

Całe akwarium:


Caudo przy swoich skałkach:


Największy chłopak


Na zdjęciu ma barwy stresowe, ale generalnie bardzo często zmienia swoje ubarwienie. Chwilę po zrobieniu zdjęć wszystkie caudo się do siebie stroszyły, stawały na głowach i wszystkim wyskoczyły ciemniejsze paski. Teraz wszystkie są różowiutkie. Póki co niegroźnie się przeganiają, stroszą. Nic więcej. I wszystkie siedzą w prawej części akwarium.

Postaram się pożyczyć lepszy aparat z jaśniejszym obiektywem. Wtedy popróbujemy :)

Bernard, temperatura spada w nocy minimalnie do 24 stopni, wtedy włącza się grzałka i wraca do 25. W dzień, jak w domu jest gorąco, potrafi wzrosnąć do 26. Ale przez większość czasu utrzymuje się 25.

I w grudniu pewnie wybiorę się do Kłodawy po ocellatusy :)
 
     
Poziom: 6 HP   0%   0/104
   MP   100%   49/49
   EXP   50%   7/14
Ponczek 


Pomógł: 1 raz
Wiek: 35
Dołączył: 24 Wrz 2014
Posty: 58
Skąd: Nowy Dwór Mazowiecki
Wysłany: 26 Października 2015, 08:04   

Caudo szaleją. Największy samiec (wg Grehu na 100%) wybrał już sobie partnerkę i razem okupują szczeliny skalne. Co jakiś czas wypływa z pyskiem pełnym piachu. Dwa pozostałe mniejsze caudopunctatusy raz pływają z nimi, raz są przeganiane (z coraz większym naciskiem na to drugie) i mają swoje miejsca, gdzie przebywają, gdy nie pływają w stadzie. Wiele ich zachowań jest dla mnie zagadką i muszę sporo poczytać, bo barwy zmieniają wielokrotnie w ciągu dnia.

No i wczoraj wleciało do akwarium stado Cyprichromis Leptosoma Kigoma f1 z Białej Podlaski :) 12 sztuk, początkowo bardzo nieśmiałe i schowane po lewej stronie za skałą pod filtrem, z biegiem czasu wypływały coraz śmielej i wieczorem w zwartej kuli średnicy 20cm pływały po całym zbiorniku. Gdy wpłynęły w strefę panowania caudopunctatusów cała czwórka stroszyła się i próbowała przegonić cypri, ale one sobie nic z tego nie robiły, mimo iż bardzo młode (3-4cm).

Ciekawie się robi :)
 
     
Poziom: 6 HP   0%   0/104
   MP   100%   49/49
   EXP   50%   7/14
Ponczek 


Pomógł: 1 raz
Wiek: 35
Dołączył: 24 Wrz 2014
Posty: 58
Skąd: Nowy Dwór Mazowiecki
Wysłany: 30 Października 2015, 23:14   

Caudo się zdecydowanie podzieliły. Parka zajęła prawe skałki i przegania z nich dwie mniejsze caudo i stara się przegonić stado cyprichromisów, które mając całe akwarium wolne obrały sobie właśnie prawą szybę. Może dlatego, że jest tu najsilniejszy prąd wody. Jedna z mniejszych caudo ma kryjówkę za roślinami i widać po niej, że mocno ją zdominowały. Ale na szczęście wypływa do karmienia, czasem także pływa z resztą stada. Druga mała caudo króluje w lewej stronie, którą ma całą dla siebie.

Jutro odbieram 5 Lamprologus Ocellatus Gold F1, w nieznanym układzie płci. Zobaczymy co z tego wyniknie.

A na koniec kilka ujęć rybek, ale moim aparatem nie wychodzi to za dobrze. Będę próbował ;)


Śledziki:


Samiec dominant:


Parka:
 
     
Poziom: 6 HP   0%   0/104
   MP   100%   49/49
   EXP   50%   7/14
Ponczek 


Pomógł: 1 raz
Wiek: 35
Dołączył: 24 Wrz 2014
Posty: 58
Skąd: Nowy Dwór Mazowiecki
Wysłany: 3 Listopada 2015, 07:59   

Ocellatusy po wpuszczeniu okazały się póki co najciekawszymi rybami. Jedna (chyba) samiczka zajęła muszlowisko po lewej stronie i tam sobie codziennie wykopuje jakiś mały krater. Reszta ryb siedzi przy prawej szybie. Zastanawiam się ciągle czemu. Może to wina tego, że jest tam silny ruch wody (filtry popychają wodę przy powierzchni z lewej strony na prawo i na prawej szybie woda opada do dna i wraca w stronę filtrów nad dnem).

Ciężko mi odróżnić płeć maluchów (mają 2-2,5cm), ale kierując się opisami i obecnością białego paska na płetwie grzbietowej, na dzień dzisiejszy widzę trzy samiczki i dwa samce, z czego jeden samiec jest zdecydowanie ciemniejszy od reszty ryb, nie jest intensywnie złoty i ma jakby przydymione płetwy. Mam nadzieję, że w Tan-Mal nie dali mi innej odmiany. Będę obserwował zmiany ubarwienia u innych. Póki co ciemniejszy samiec obrał sobie swoje muszlowisko w samym kącie akwarium przy prawej szybie i przegania inne ocellatusy. A inne potrafią leżeć sobie w połowie zakopane w piasku, zaś jedna z samiczek wykopała sobie jamę pod skałką i tam siedzi.

Cyprichromisy mają niesamowity apetyt i musiałem zwiększyć jednorazowe dawki mrożonego pokarmu (podawałem pół kostki ratami co kilka minut, by zdążyły wszystko zjeść), bo wyłapywały dosłownie wszystko i nic nie zostawało dla Caudo.

A Caudo już pracują nad gniazdkiem. Wybrana na samym początku szczelina skalna jest teraz przebudowywana, ale wygląda mi to na syzyfową pracę, bo co samiec wykopie pyskiem trochę piachu, to samica zaraz dosypuje. Kwintesencją był widok wczoraj wieczorem, gdy samica przyniosła do groty świderka w pysku. Kilka sekund potem samiec go z groty wyniósł :) Razem przeganiają ze swojego rewiru inne ryby. Czekam na efekty tej koedukacyjnej współpracy budowlanej.

No cóż, robi się ciekawie. Póki co obsada docelowa, nic nie dodaję. Czekam aż ryby zaczną dorastać i się wybarwiać.

Aha, Cyprichromisy nie przepadają za rozwielitkami - są dla nich pewnie zbyt twarde. Wszystko inne pochłaniają jak szalone.

Spróbuję coś popstrykać i wrzucę.

Aha, przy takiej obsadzie NO3 mam na poziomie 5. Nurzaniec robi swoje, bo się rozrasta i pochłania nadmiar azotanów.
 
     
Poziom: 6 HP   0%   0/104
   MP   100%   49/49
   EXP   50%   7/14
Ponczek 


Pomógł: 1 raz
Wiek: 35
Dołączył: 24 Wrz 2014
Posty: 58
Skąd: Nowy Dwór Mazowiecki
Wysłany: 6 Listopada 2015, 23:10   

Minęło 5 dni od wprowadzenia ocellatusów. Jedna samica zajęła muszle po lewej, druga wczoraj siedziała na dużej skale po lewej pod filtrem, przeganiana przez tą z parteru :) Dziś na parterze siedzą już zgodnie, każda przy swojej muszelce Najmniejsza samiczka chowa się gdzieś z tyłu. A z prawej z przodu ma pod skałą rewir jeden samiec, zaś z tyłu akwa drugi. Temu z przodu chyba przełożę ze dwie muszelki. Za to samiec z tyłu jest nieco inny od reszty, ma bardziej przydymione płetwy i grzbiet. Mam nadzieję, że to gold, bo wątpię, by pani Monika w Tan-Mal dała mi przez pomyłkę inną odmianę :) Fakt, że wziąłem ostatnie 5 ocellatusów.

Zaznaczam, że moje "samiec" i "samica" są jeszcze dość niepewne, bo rybki mają po ok 3cm, a moja wiedza o odróżnianiu płci polega tylko na rozróżnieniu koloru krawędzi płetwy grzbietowej, co nie zawsze jest jednoznaczne.

Caudo kopią, pływają, inne ryby odganiają. Na razie jest parka plus dwie pozostałe luzem, raz przeganiane, raz pływają wszystkie cztery razem.

Cyprichromisy nabierają masy bardzo szybko. Nawet widać już zółtawe płetwy odbytowe i czarną krawędź grzbietowej, a same boki lekko połyskują fioletem (może to kwestia świetlówki). Co ciekawe, jeden z mniejszych osobników pręży się do innych - może któryś z samców zaczyna ujawniać swój temperament. U jednego cypri zauważyłem dziś jakby brak łusek na małym fragmencie boku pod płetwą grzbietową, być może dostała cios od caudo. Będę obserwował tę plamę.

Ryby ochoczo jedzą wszystko. Cyprichromisy szaleją i wyłapują wszystko, niewiele zostaje dla caudo, dlatego jednorazowo podaję większe porcje. Szklarka znika w mig, to samo z artemią. Suche OSI też im pasuje. Jedynie z rozwielitkami bywa problem, są za twarde dla cypri.

Cóż, akwa żyje, dno się zmienia, muszelki raz zakopane, raz odkopane. Anubias i nurzańce rosną, choć nie jest to przyrost 2cm na dobę, jak miałem w rośliniaku ;) Pozostaje cierpliwie czekać aż rybki podrosną i dojrzeją i zobaczymy, czy pojawią się jakieś maluszki :)

A na koniec kilka zdjęć ocellatusów:





 
     
Poziom: 6 HP   0%   0/104
   MP   100%   49/49
   EXP   50%   7/14
Ponczek 


Pomógł: 1 raz
Wiek: 35
Dołączył: 24 Wrz 2014
Posty: 58
Skąd: Nowy Dwór Mazowiecki
Wysłany: 8 Listopada 2015, 22:25   

Widać, że rybkom jest u mnie dobrze, bo dziś zauważyłem ikrę caudo, 3 tygodnie po wpuszczeniu do akwarium ;) Nie spodziewam się, że od razu będzie sukces, ale to i tak dobry znak (raz, że odpowiada woda, dwa, że wystrój, trzy, że jest dobrana parka)
 
     
Poziom: 6 HP   0%   0/104
   MP   100%   49/49
   EXP   50%   7/14
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  

 


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,12 sekundy. Zapytań do SQL: 15